Słuch i wzrok reagują na to, ile razy bodziec urósł, a nie o ile. Logarytm zamienia mnożenie w dodawanie, więc mierzy się nim decybele i jasność. Przy okazji liczy cyfry wielkich liczb.
Rozmowa przy obiedzie ma około 60 decybeli, odkurzacz w sobotę o 8 rano około 70. Liczby 60 i 70 wyglądają na prawie równe. A odkurzacz daje dziesięć razy większe natężenie dźwięku niż rozmowa. Szkolny dzwonek, gdy stoisz tuż pod nim, ma około 90 dB. To o 30 więcej niż rozmowa, a natężenie jest tysiąc razy większe. Skąd skala, w której dodanie 10 znaczy pomnożenie przez 10?
Każde 10 decybeli to razy 10
Natężenie dźwięku to energia, która w ciągu sekundy pada na metr kwadratowy powierzchni, więc mierzy się je w watach na metr kwadratowy. Najcichszy dźwięk, który usłyszy zdrowe ucho, ma natężenie około 10−12 W/m². Ten próg dostaje 0 dB.
Policz kilka kroków od progu. Szept ma natężenie 10−9 W/m², rozmowa 10−6 W/m², a próg bólu to około 1 W/m². Podziel każde przez 10−12 i zobacz, jaki wychodzi wykładnik:
szept: 10−9:10−12=103, a w decybelach 30
rozmowa: 10−6:10−12=106, a w decybelach 60
próg bólu: 1:10−12=1012, a w decybelach 120
Decybele to ten wykładnik razy 10.
Dlaczego zwykła oś nie wystarcza
Skoro natężenie to zwykła liczba, czemu nie narysować jej na zwykłej osi, od 0 do 1 W/m²? Spróbuj na kilku dźwiękach z codziennego życia.
Przełącz skalę. Na liniowej osi pięć z siedmiu dźwięków stoi w zerze.
Na liniowej osi szept, rozmowa, odkurzacz i dzwonek lądują w tym samym punkcie. Odkurzacz jest dziesięć tysięcy razy silniejszy od szeptu (10−5 wobec 10−9), a na ekranie dzieli je mniej niż setna część piksela. Ta oś jest dokładna, ale nic na niej nie widać poza dwoma najgłośniejszymi dźwiękami.
Przełącz na skalę logarytmiczną. Teraz jedna kreska w prawo to zawsze 20 dB więcej, czyli natężenie razy 100. Dźwięki rozkładają się po całej osi, bo zaznaczasz tylko wykładnik.
Jak w ogóle liczy się te logarytmy?
Wykładnik, do którego trzeba podnieść 10, żeby dostać x, to logarytm dziesiętny logx. Zamiast 10 może stać inna podstawa, więc ogólnie:
logab=c⟺ac=b
podstawa a > 0 i a ≠ 1, liczba logarytmowana b > 0
Liczenie logarytmu to tak naprawdę zadanie sobie jednego pytania. Do jakiej potęgi trzeba podnieść podstawę, żeby dostać liczbę pod logarytmem?
Warunki mają powód. Ujemna podstawa psuje potęgi ułamkowe, bo (−2)1/2=−2 nie istnieje. Dodatnia podstawa podniesiona do dowolnej potęgi daje liczbę dodatnią, więc żadna potęga dziesiątki nie da −5 i log(−5) nie istnieje. Jedynka podniesiona do dowolnej potęgi daje 1, bo 1⋅1⋅…⋅1=1. Żadna potęga jedynki nie da więc 5 i log15 nie istnieje.
Nie każda liczba jest potęgą podstawy. 50 leży między 10 a 100, więc log50 leży między 1 a 2. Dokładną wartość log50=1,69897… poda kalkulator naukowy. Na maturze masz tylko prosty kalkulator, więc w wyniku możesz zostawić taki logarytm albo skorzystać z reguły w dalszej części tekstu.
Wróćmy do decybeli. Szept to 10log103=30 dB, rozmowa 10log106=60 dB. Cała lista to jeden wzór:
L=10logI0I,I0=10−12W/m2
poziom dźwięku w decybelach
L to poziom dźwięku w decybelach, a I to natężenie dźwięku. I0=10−12 W/m² to próg słyszenia z początku tekstu, czyli natężenie najcichszego dźwięku, jaki słyszy ucho. Dzielimy przez nie, więc logarytm mówi, ile razy dźwięk jest silniejszy od progu.
Mnożenie zamienia się w dodawanie
Teraz policzmy decybele odkurzacza. Jego natężenie to dziesięć natężeń rozmowy, więc
10logI010⋅I=10log10+10logI0I=10+60=70
Mnożenie natężenia przez 10 zamieniło się w dodanie 10 decybeli. Tak działa każdy logarytm.
log(a⋅b)=loga+logb
logarytm iloczynu to suma logarytmów
Dlaczego? Przy mnożeniu potęg wykładniki się dodają, 10m⋅10k=10m+k, a logarytm to właśnie wykładnik.
A co się stanie, gdy obok głośnika postawisz drugi taki sam? Natężenie rośnie dwukrotnie, z I do 2⋅I. Liczymy tak samo jak przy odkurzaczu, tylko zamiast 10 stoi 2:
10logI02⋅I=10log2+10logI0I=10log2+L
Drugi głośnik dodaje więc 10log2 dB do poziomu jednego głośnika. Ile to jest? Dziesięć pomnożonych dwójek daje prawie tyle, co trzy pomnożone dziesiątki.
210=1024≈103⇒10log2≈3
Stąd log2≈0,3 (dokładniej 0,30103), a drugi głośnik dodaje około 3 dB. Nie dwa razy więcej decybeli, tylko o trzy więcej. Żeby dodać 10 dB, potrzeba dziesięciu głośników, a żeby dodać 20 dB, stu.
2 głośniki: natężenie 2 razy większe, poziom wyższy o 3,01 dB (z 60 do 63,01 dB).
Przesuń suwak. Drugi głośnik dodaje 3 dB, a setny prawie nic.
Krzywa na wykresie to wykres logarytmu. Rośnie bez końca, ale coraz wolniej. Od 1 do 10 głośników przybywa 10 dB i od 10 do 100 też 10 dB, choć głośników przybyło dziesięć razy więcej. Ucho też spłaszcza w ten sposób. Dźwięk o 10 dB głośniejszy, czyli dziesięć razy silniejszy, wydaje się mniej więcej dwa razy głośniejszy. Dlatego każde kolejne +10 dB odbierasz jako podobny krok w górę.
Dlaczego w nocy słychać każdy krok
Spuść wodę w łazience w południe, a potem o trzeciej w nocy. Spłuczka nie wie, która jest godzina, i za każdym razem daje tyle samo decybeli. A w nocy brzmi jak wodospad i budzi pół domu. Dlaczego?
Bo ucho porównuje dźwięk z tym, co już słychać. W dzień tło w mieszkaniu to około 45 dB, bo szumi lodówka, ulica za oknem i czyjś telewizor. W nocy spada do około 25 dB. To 20 dB mniej, czyli natężenie tła mniejsze 102=100 razy. Spłuczka się nie zmieniła, ale jej stosunek do tła jest w nocy sto razy większy niż w dzień.
Ze światłem jest tak samo. Zapal świecę w ciemnym pokoju, a różnica jest ogromna. Zapal jedną więcej przy stu płonących, a ledwo to zauważysz. Żeby przy stu świecach zobaczyć tę samą zmianę co przy jednej, trzeba dołożyć sto, czyli znów podwoić. Równe stosunki czujesz jako równe kroki, a zamiana równych stosunków na równe kroki to logarytm, bo log2−log1=log200−log100.
Tę zasadę opisał w latach trzydziestych XIX wieku Ernst Weber. Według niego najmniejsza zmiana bodźca, jaką czujesz, to stała część tego, co już jest. W 1860 roku Gustav Fechner wywnioskował z tego, że odczucie rośnie jak logarytm bodźca. To przybliżenie (przy bardzo słabych i bardzo silnych bodźcach się psuje), ale w zwykłym zakresie działa dobrze.
Jak oko widzi i w nocy, i w dzień
Oświetlenie mierzy się w luksach. Świeca z odległości metra daje około 1 luksa. W bezksiężycową noc pod gołym niebem jest około 0,001 lx, na plaży w lipcowe południe około 100000 lx. To 108, sto milionów razy więcej. A w obu miejscach widzisz, gdzie stawiasz nogi.
Na liniowej osi cała noc, poranek i lekcja w klasie mieszczą się przy zerze.
Na skali logarytmicznej sto milionów to tylko osiem kroków po ×10. Oko nie musi więc rozróżniać stu milionów poziomów jasności. Wystarczy, że porównuje sąsiednie miejsca, na przykład że ta kartka jest pięć razy jaśniejsza od tamtego cienia. Taki stosunek wygląda mniej więcej tak samo przy księżycu i przy słońcu.
Samo porównywanie stosunków nie wystarcza, bo oko musi jeszcze przestawiać czułość. Źrenica zmienia średnicę od około 2 do 8 mm, czyli 4 razy, a pole koła rośnie z kwadratem średnicy, więc wpuszcza najwyżej 16 razy więcej światła. To mało wobec stu milionów. Resztę robi siatkówka. W dzień pracują w niej czopki, w nocy dużo czulsze pręciki, a pełne przestawienie się na ciemność trwa około pół godziny. Po przestawieniu oko dobrze rozróżnia kilka kroków ×10 wokół jasności, do której przywykło.
Stąd telefon pod kołdrą o drugiej w nocy. Ekran na pełnej jasności daje z bliska kilkadziesiąt luksów, tysiące razy mniej niż słońce. Ale oko przestawione na ciemność porównuje go z nocą i ekran świeci jak reflektor. Rano działa to samo. Mama zapala światło o siódmej, w pokoju robi się około 150 lx i to wystarcza, żeby poczuć się jak na przesłuchaniu. Godzinę później w klasie jest kilka razy jaśniej i nikt tego nie zauważa.
Ile cyfr ma liczba
Logarytm dziesiętny potrafi też policzyć ile jest cyfr w liczbie. log100=2, a 100 ma trzy cyfry. log999≈2,9996, a 999 też ma trzy. Każda liczba trzycyfrowa leży między 102 a 103, więc jej logarytm leży między 2 a 3. Część całkowita logarytmu plus jeden to liczba cyfr każdej liczby naturalnej N≥1:
liczba cyfr N=⌊logN⌋+1np. ⌊2,9996⌋=2,⌊30,103⌋=30
⌊x⌋ to część całkowita liczby x, N to liczba naturalna dodatnia
Ile cyfr ma 2100? Ręczne mnożenie stu dwójek to szaleństwo. Ale reguła z odkurzacza, log(a⋅b)=loga+logb, rozbija iloczyn na sumę. 2100 to iloczyn stu dwójek, więc jego logarytm to suma stu logarytmów dwójki:
Ten sam rachunek działa dla każdej potęgi, więc mamy nowy wzór logan=nloga. Część całkowita to 30, więc cyfr jest 31. Kalkulator naukowy pokaże 1,2676506⋅1030, a wykładnik 30 to znowu część całkowita logarytmu. Pełny wynik wygląda tak.
2100=1267650600228229401496703205376
31 cyfr
Większe liczby przerastają każdy kalkulator. W październiku 2024 roku znaleziono kolejną największą liczbę pierwszą 2136279841−1. Wystarczy więc policzyć 136279841⋅log2 aby dowiedzieć się ile ta znaleziona liczba ma cyfr.
Przyjmijmy znowu, że log2≈0,30103.
136279841⋅0,30103≈41024320,5
Część całkowita plus jeden daje 41024321 cyfr. Niestety to o jedną za dużo. Co poszło źle? Prawdziwe log2 to 0,3010299957…, więc zaokrąglenie do 0,30103 przesunęło je tylko o około 0,000000004. Ale ten błąd mnożymy przez ponad sto milionów i rośnie do około 0,6. To wystarczy, żeby przeskoczyć przez liczbę całkowitą.
Przybliżmy teraz do dziewięciu cyfr po przecinku.
136279841⋅0,301029996≈41024319,99
Teraz część całkowita to 41024319, więc ta liczba ma 41024320 cyfr. Wydrukowana po 3000 cyfr na stronie zajęłaby ponad 13600 stron.
Ta sama reguła na maturze
Wystarczą dwie reguły z decybeli i cyfr: log(a⋅b)=loga+logb oraz logan=nloga.
Korzystamy z własności logarytmów: suma logarytmów o tej samej podstawie to logarytm iloczynu:
log3+log2=log(3⋅2)=log6
Liczba dwukrotnie większa to 2log6, co zapisujemy jako logarytm potęgi:
2log6=log62=log36
Ściąga
logab=c znaczy ac=b
log(a⋅b)=loga+logb
logan=nloga
poziom dźwięku: L=10logI0I, gdzie I0=10−12 W/m²
natężenie ×10 to +10 dB
natężenie ×2 to około +3 dB
liczba cyfr N to ⌊logN⌋+1
przy dużym n weź loga z co najmniej tyloma cyframi po przecinku, ile cyfr ma n
Najczęstsze pytania
Nie. 20 dB to natężenie 10 razy większe niż 10 dB. Ucho odbiera taką różnicę mniej więcej jako dwa razy głośniej. Dwa jednakowe źródła dźwięku zamiast jednego dają tylko około 3 dB więcej.
Policz logarytm dziesiętny ze wzoru logan=nloga. Część całkowita wyniku plus jeden to liczba cyfr. Na przykład 2100 ma 31 cyfr, bo 100⋅0,30103≈30,1. Przy dużym n weź loga z co najmniej tyloma cyframi po przecinku, ile cyfr ma n, inaczej wynik może przeskoczyć o jedną cyfrę.
Poćwicz na prawdziwych zadaniach
Teoria wchodzi najszybciej na zadaniach z arkuszy, z rozwiązaniami krok po kroku.